Poniedziałek, 26 marca 2007, 23:19

Adam Małysz - urodzony zwycięzca

Adam Małysz
Adam Małysz
fot. Marcin Hetnał
Adam Małysz
Adam Małysz
fot. Tadeusz Mieczyński
Adam Małysz
Adam Małysz
fot. Tadeusz Mieczyński

W historii skoków narciarskich było i jest wielu wspaniałych zawodników, których zwycięstwa poruszały wyobraźnię kibiców i prowokowały dziennikarzy do pisania ich nazwisk wielkimi literami na pierwszych stronach gazet. Spośród nich jednak można wyróżnić kilku, którzy mają wyjątkowy dar do zwyciężania.


Spójrzmy na listę najbardziej utytułowanych skoczków w najnowszej historii tej dyscypliny.

Łatwo wyróżnić z niej kilka zawodników, którzy gdy byli w formie, zwykle sięgali po najwyższe laury.

Takim zawodnikiem bez wątpienia jest Adam Małysz. Startując do tej pory w 278 indywidualnych konkursach Pucharu Świata 74 razy stawał na podium, co jest trzecim wynikiem (po Janne Ahonenie i Mattim Nykänenie) w historii tych zmagań. Z tej liczby ponad połowa (38) to zwycięstwa! Tylko 19 razy zajmował druga pozycję a 17 razy był trzeci. Tendencja ta była wyraźna szczególnie w tym sezonie - 9 zwycięstw, ani jednego drugiego miejsca i tylko cztery razy na najniższym stopniu podium. Adam Małysz należy również do tych zawodników, którzy niezmiernie rzadko tracą prowadzenie uzyskane w pierwszej serii. W tym sezonie stało się to w Lillehammer.


Ten pęd do zwyciężania widać też na innych przykładach. Adam Małysz 4 razy triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu. Nigdy nie był drugi ani trzeci. Podobnie jest z osiągnięciami na Mistrzostwach Świata - cztery tytuły mistrzowskie i jedno wicemistrzostwo. W letnim Grand Prix Małysz stawał na podium 13 razy, 9 razy zwyciężając dwukrotnie zaś zajmując drugie i trzecie miejsce. Konkluzja - gdy Adam Małysz jest w formie, to najczęściej wygrywa.

Do nielicznych wyjątków można zaliczyć Igrzyska Olimpijskie w 2002 roku, gdy Adam zdobył medale srebrny i brązowy a dwa złota zgarnął Simon Amman. Również na Mistrzostwach Świata w Lahti w 2001 roku musiał podzielić się najwyższymi laurami z Martinem Schmittem. Najświeższy przykład porażki to tegoroczny czempionat w Sapporo, gdy Małysz typowany na zwycięzcę musiał przełknąć gorzką pigułkę czwartego miejsca, które głośno skomentował, jako "najgorsze dla sportowca". Charakterystyczny był też sezon 2004/2005, w którym Orzeł z Wisły o 0,2 punkta (sic!) przegrał z Tomasem Morgensternem trzecie miejsce na Turnieju Czterech Skoczni a pod koniec sezony dał się wyprzedzić Mattiemu Hautamäkiemu o 74 punkty i spadł na 4 miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. Poza wyżej wymienionymi przykładami, gdy Małysz był w formie i postawił przed sobą jakiś cel - zwykle wygrywał.
Jeszcze lepszym przykładem urodzonego zwycięzcy jest Matti Nykänen. Latający Fin ma koncie 46 zwycięstw w PŚ, 22 drugie miejsca i tylko 8 miejsc trzecich. Do tego można dorzucić trzy złote medale olimpijskie i tylko jeden srebrny. Nieco słabsze "parcie na szczyt" Nykänen zaprezentował podczas imprez Mistrzowskich. Ma na koncie jeden tytuł mistrzowski oraz jeden medal srebrny i dwa brązowe. Jeśli chodzi u Puchar Świata to jak doskonale wiemy Fin zdobył go cztery razy natomiast raz ubiegł go w tym Jens Weissflog.

Z kolei niemiecki Mistrz nie był już takim wojownikiem jak Małysz czy Nykänen. Co prawda zwycięstw w PŚ ma dużo więcej niż miejsc drugich czy trzecich ale Kryształową Kulę wznosił w górę tylko raz. Dwa razy zajmował w klasyfikacji miejsce drugie dwa razy był też tuż za podium.
Do zawodników lubiących i potrafiących zwyciężać należał za to w swym najlepszym okresie Martin Schmitt. Jego dorobek w PŚ (28 zwycięstw 14 miejsc drugich i 8 miejsc trzecich) pokazuje to wyraźnie. Martin dwukrotnie zdobywał Puchar, raz przegrał z Małyszem. Jego dorobek medalowy to dwa złota jedno i srebro na Mistrzostwach Świata.

Inną grupę skoczków stanowią zawodnicy, którzy równie często odnosili zwycięstwa co musieli się pogodzić z faktem, że był ktoś lepszy. Najlepiej to obrazuje przykład Janne Ahonena. Króluje on w zestawieniu skoczków najczęściej stojących na podium. Jednak obok 32 dwóch wygranych konkursów zanotował on 39 miejsc drugich oraz 25 miejsc trzecich. Fin nie ma indywidualnych medali z IO, a na Mistrzostwach Świata zdobył po dwa złote i brązowe. Nigdy nie był też Mistrzem Świata w Lotach, choć zdobył na tej imprezie dwa medale srebrne i jeden brązowy. Janne dwa razy triumfował w klasyfikacji generalnej PŚ ale również dwa razy był drugi i trzy razy trzeci. Podobnie jest ze znakomitymi skoczkami austriackimi - Andrasem Goldbergerem i Andreasem Widhölzlem Obaj mają podobną liczbę poszczególnych miejsc na podium PŚ. Goldberger nigdy nie był Mistrzem Olimpijskim, ma za to brązowy medal. Z Mistrzostwa Świata wywoził razem dwa medale srebrne i dwa brązowe. Był natomiast Mistrzem Świata w lotach i trzykrotnym zdobywcą Pucharu.

Andreas Widhölzl nigdy Pucharu nie zdobył, był natomiast drugi i dwukrotnie trzeci. Ma też na koncie dwukrotne Wicemistrzostwo Świata w Lotach.
Można też wskazać zawodników, którzy przynajmniej w swej dotychczasowej karierze mają trudności z wygrywaniem. Opromieniony blaskiem złotego medalu z Turynu Thomas Morgenstern w PŚ zwyciężał do tej pory tylko dwa razy, ale aż dwanaście razy był drugi i siedem razy trzeci. Podobnie jest z Simonem Ammanem, który jest specjalistą od wielkich imprez. Ma na koncie dwa złote medale olimpijskie i tytuł Mistrza Świata. Natomiast w zmaganiach Pucharowych jego dorobek to trzy zwycięstwa, dziesięć miejsc drugich i cztery trzecie.
Oczywiście tezą tego artykułu nie jest ukazanie, że liczą się tylko zwycięstwa. Gdy na starcie staje 50 zawodników to miejsce na podium zawsze jest sukcesem i osiągnięciem. Każdy z wymienionych w tym artykule skoczków jest godny podziwu i szacunku. Pamiętać jednak trzeba, że celem jest bycie najlepszym, nie drugim lub trzecim. Dotyczy to szczególnie już utytułowanych sportowców, którzy na zwycięstwo mogą realnie liczyć.

Co może przesądzać o predyspozycji do wygrywania? Na pewno będą to silna psychika, olbrzymia ambicja oraz umiejętność skupienia się na osiągnięciu celu. Kilku zawodników z pewnością można ocenić jako posiadających te przymioty. Wśród nich jest nasz Adam Małysz - zawodnik dla którego słowa "niebywałe, niesłychane, niemożliwe" są tylko wyzwaniem.

* W artykule brałem pod uwagę jedynie indywidualne osiągnięcia zawodników.

Urodzeni zwycięzcy
LpZawodnikPŚ-podiumIOMŚwL
1Janne Ahonen96 (32-39-25)(0-0-0)(2-0-2)(0-2-2)
2Matti Nykaenen76 (46-22- 8)(3-1-0)(1-1-2)(1-1-3)
3Adam Małysz74 (38-19-17)(0-1-1)(4-1-0)(0-0-0)
4Jens Weissflog73 (33-19-21)(2-1-0)(2-1-2)(0-1-1)
5Andreas Goldberger63 (20-25-18)(0-0-1)(0-2-2)(1-1-0)
6Ernst Vettori54 (15-18-21)(1-0-0)(0-0-1)(0-0-0)
7Andreas Felder51 (25-15-11)(0-0-0)(1-1-0)(1-0-0)
8Martin Schmitt50 (28-14- 8)(0-0-0)(2-2-0)(0-1-0)
9Andreas Widhoelzl49 (18-17-14)(0-0-1)(0-0-0)(0-2-0)
10Noriaki Kasai42 (15- 9-18)(0-0-0)(0-0-2)(1-0-0)
11Arri Pekka Nikkola42 ( 9-14-19)(0-0-0)(0-1-1)(0-0-0)
12Sven Hannawald40 (18-12-10)(0-1-0)(0-1-0)(2-1-0)
13Kazuyoshi Funaki38 (15-12-11)(1-1-0)(1-0-0)(1-0-0)
14Armin Kogler37 (13-12-12)(0-0-0)(1-0-1)(1-1-0)
15Dieter Thoma36 (12-14-10)(0-0-1)(0-1-0)(1-0-1)
-Matti Hautamaeki33 (16- 7-10)(0-1-1)(0-1-0)(0-0-1)
-Simon Amman17 ( 3-10- 4)(2-0-0)(1-1-0)(0-0-0)
-Thomas Morgenstern21 ( 2-12- 7)(1-0-0)(0-0-1)(0-0-1)
Marcin Hetnał, Źródło: Informacja własna
oglądalność: (23036) ilość komentarzy: (61)

Dyskusja do wiadomości

PROSTY ZAGNIEŻDŻONY
Letnie
Grand Prix
Letni
CoC
FIS
Cup
LGP
Pań
LPK
Pań
FIS
Cup Pań
Najbliższy konkurs:
Notodden HS100
15.12.2017
Aktualna klasyfikacja PK Pań:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.KARPIEL KamilaPolska280
2.STRAUB RamonaNiemcy262
3.SEYFARTH JulianeNiemcy200
4.JAKOWLEWA LidijaRosja182
5.SZPINIEWA AnnaRosja154
19.TWARDOSZ AnnaPolska52
22.RAJDA KingaPolska34
33.SZWAB JoannaPolska20
45.PAŁASZ MagdalenaPolska5
Pełna klasyfikacja..»
Czy Dawid Kubacki wygra klasyfikację generalną LGP 2017?
Tak
Nie
Nie mam zdania
Głosuj
  1. Tak
    99,99%
  2. Nie mam zdania
    99,99%
  3. Nie
    99,99%
Poprzednie ankiety
Kroppa
2000-2017 skijumping.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Poltyka cookies
Skijumping.pl