Strona główna • Puchar Świata

Jaka przyszłość czeka Raw Air? Pertile: Musimy porozmawiać z Norweskim Związkiem Narciarskim

Sandro Pertile

Skrócony format zawodów, mniejsza liczba oddanych skoków i tocząca się afera z Norweskim Związkiem Narciarskim w tle. Tegoroczny cykl Raw Air z pewnością wyróżniał się na tle poprzednich edycji, lecz niekoniecznie ze względu na sportowe emocje. – Jestem pewny, że znajdziemy dobre rozwiązanie na przyszły rok – mówi o dalszych losach norweskiego turnieju Sandro Pertile.

Już po raz ósmy na norweskiej ziemi rozegrany został cykl Raw Air. Rywalizacja, wpisana już na stałe do kalendarza międzynarodowych rozgrywek, w tym roku była jednak skrócona względem ubiegłych lat. Zawodnicy i zawodniczki przez cztery dni rywalizowali w dwóch miejscowościach – Oslo i Vikersund, z czego na Holmenkollbakken rozegrano zaledwie po jednym konkursie dla kobiet i mężczyzn. O tym, co zadecydowało o skróconej formie Raw Air 2025 opowiadał w rozmowie z naszym portalem dyrektor Pucharu Świata, Sandro Pertile. 

– To bardzo trudny sezon dla zawodników. Najpierw byliśmy w USA, potem w Japonii, a następnie skoczkowie wrócili do Europy. Sezon jest długi, a dwa tygodnie mistrzostw w Trondheim też były niezwykle wyczerpujące. Z tego powodu zdecydowaliśmy się na wyłącznie jeden konkurs w Oslo – tłumaczył Pertile. – W tygodniu trudno jest też utrzymać uwagę odbiorców, szczególnie jeśli rozkłada się to na dwa dni. Łatwej jest skupić uwagę na jednym dniu i to też był argument za tą jednodniową rywalizacją w Oslo. Zmagania w Vikersund są w weekend, więc łatwiej nam się nimi w pełni cieszyć – przyznał.

– Planem na przyszły rok jest to, żeby Raw Air znalazło się w kalendarzu – mówił o dalszych losach cyklu Włoch. – Oczywiście, musimy porozmawiać z Norweskim Związkiem Narciarskim, żeby potwierdzić to wydarzenie po całej tej trudnej sytuacji, która wydarzyła się w tym tygodniu. Ale jestem pozytywnie nastawiony, bo mamy tutaj w Norwegii bardzo dobrego organizatora i silną federację. Jestem pewny, że znajdziemy dobre rozwiązanie na przyszły rok – podkreślił. 

O tegorocznym formacie Raw Air opowiadał także rzecznik prasowy Norweskiego Związku Narciarskiego, Steinar Bjerkmann, który przyznał, że ma nadzieję, że kolejne edycje cyklu wrócą do standardowego formatu.

– Trudno nie zauważyć, że formula tego cyklu jest w tym roku inna. Wszystko ze względu na mistrzostwa świata w Trondheim. Wpływ na to miał także kalendarz FIS, bo sezon już i tak jest długi. Trudno było znaleźć dodatkowy weekend tej zimy – opowiadał Norweg. – Zobaczymy, jak będzie wyglądał kalendarz w przyszłym roku, ale wydaje mi się, że format Raw Air jest bardzo ceniony. Zarówno przez skoczków, jak i fanów. Mam nadzieję, że wrócimy do tego, co było – dodał. 

Po norweskiej rywalizacji, do końca sezonu Pucharu Świata zostały dwa weekendy. Z Vikersund zawodnicy polecą do Lahti, gdzie już w czwartek swoje zmagania rozpoczną kobiety. Mężczyźni pojawią się na skoczni w sobotę 22 marca.

Korespondencja z Vikersund, Kinga Marchela