Dwudzieste zwycięstwo w dwudzieste urodziny. Nika Prevc: „Mam dziś podwójne święto"

  • 2025-03-15 17:06

Nika Prevc sprawiła sobie doskonały prezent na dwudzieste urodziny. Słowenka poleciała w jednoseryjnym konkursie na Vikersundbakken na odległość 213,5 metra i zdeklasowała rywalki, zapewniając sobie 20. zwycięstwo w Pucharze Świata w karierze.

Nika PrevcNika Prevc
fot. Horst Nilgen/FIS

– Jestem usatysfakcjonowana tym dniem. To były dobre skoki, jak na te warunki – mówiła po zakończonej rywalizacji Prevc, która oddała w sobotę o jeden skok mniej niż jej pozostałe rywalki. To tuż przed jej próbą w porannym przerwanym konkursie zadecydowano o anulowaniu wyników i przeniesieniu zawodów na późniejszą godzinę. Zanim jednak do tego doszło, młoda Słowenka długo oczekiwała na wpuszczenie jej na belkę startową. – Bardzo starałam się zachować skupienie i być gotową do startu, ale takie sytuacje zawsze mają wpływ na twoją koncentrację. Na szczęście mimo tego długiego czekania rano, teraz też udało mi się oddać dobry skok – przyznała.

Dalekie loty nie były dla zawodniczki jedynym powodem do radości, gdyż Słowenka obchodziła równocześnie swoje dwudzieste urodziny. Sobotnie zwycięstwo było dwudziestym w jej karierze w Pucharze Świata, co jak przyznała sama skoczkini, było dodatkowym powodem do świętowania.

– To interesująca statystyka. Cieszę się, że mam dziś podwójne święto i mogę celebrować zarówno urodziny, jak i wygraną – podsumowała dwudziestolatka, która przyznała, że spokojnie podchodzi do kolejnych startów. – Zdecydowanie czuję mniej presji. Zdobyłam dużo pewności siebie i mogę sobie pozwolić na trochę odpoczynku. Wystarczy mi tylko trochę skupienia przed konkursem i będę mogła oddawać kolejne dalekie loty.

Lot na odległość 213,5 metra sprawił, że Nika znacznie odskoczyła rywalkom. Druga w konkursie Ema Klinec straciła do swojej rodaczki ponad 30 punktów.

– To był dobry skok, ale czułam już zmęczenie tym długim dniem – przyznała Klinec, która w swojej próbie uzyskała 204,5 metra. – Cały ten sezon też jest już długi i nieco męczący. Skakałam dobrze przez całą zimę, ale udało mi się zdobyć tylko jedno podium, poza tym dzisiejszym. Nie nakładam na siebie zbyt dużo presji i jutro chcę po prostu polecieć najdalej, jak mogę – podsumowała Słowenka.

Ostatnią z zawodniczek, którym udało się osiągnąć 200-metrową odległość, była trzecia Selina Freitag. Niemka wylądowała dokładnie na punkcie konstrukcyjnym Vikersundbakken usytuowanym na 200. metrze, co przyniosło jej sporo radości. 

– Czuję się świetnie, bo to pewien fundament do jutrzejszego konkursu. Chciałabym znowu znaleźć się na podium, choć już teraz cieszę się tymi skokami – mówiła nam tuż po konkursie Freitag. – Trudno było złapać ponowne skupienie po tym wcześniejszym przerwanym konkursie, ale wiedziałam, na co mnie stać. Wiatr też mi sprzyjał, więc dałam z siebie wszystko i jestem zadowolona z rezultatu – podkreśliła.

Korespondencja z Vikersund, Kinga Marchela


Kinga Marchela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (1551) komentarze: (1)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Gratulacje. I życzenia jeszcze większych sukcesów w przyszłości.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl